wtorek, 25 listopada 2014

#SZKOŁA, śniadanko, święta

Hejka! I znowu za post zabrałam się porą wieczorną...ach pewnie to już taki przymus, chociaż nie... Dodawanie postów jest megaaa przyjemne! Ale nawiążmy do tematu.
Szkoła wiadomo lekcje, nauka no i wczesne wstawanie (trzeba tylko pomarzyć o śnie do 10.00). Trzeba więc przygotować jeszcze sobie jakieś śniadanko z samego rana prawda (najważniejszy posiłek w końcu!!!)? Więc zanim wyszłam do szkoły musiałam oczywiście pójść po pieczywo, a dżem i serek znalazłam w lodówce, więc śniadanko na wypasie (kanapki zrobiłam w 2 min, zdjęcia ok. 10 min). Więc po wielu próbach doskonałego zdjęcia wybrałam to, które najbardziej przypadło mi do gustu. Do mojego zestawu śniadaniowego wkroczył również owoc (jabłko) i soczek.

W czasie kiedy wyszłam z domu stwierdziłam, że mam jeszcze troszkę czasu i go nie zmarnuję... Zaczęłam więc robić sobie zdjęcia, chyba uzależniłam się od robienia zdjęć.
Tak samo jak wyżej...wybrałam zdjęcia, które mi się spodobało.


Na koniec dnia, wreszcie po lekcjach, miałam czas wolny i okazało się, że jadę na zakupy!
Pomimo tego, iż w poprzednim poście skarżyłam się na chodzenia, dzisiaj nie mam nic do zarzucenia - moje nogi nie bolą :D. Gdy poszłam do Lidla od razu poczułam taką dziwną atmosferę, ciekawe dlaczego...Sklepowe półki po brzegi wypełnione świątecznymi mikołajkami, struclami, orzeszkami czekoladowymi, Panettone, czekoladami... PANETTONE?! I tu wielkie, wielkie zaskoczenie. Babcia zawsze na święta z Włoch przywozi mi właśnie Panettone, lecz w wersji większej, znacznie większej. Po zobaczeniu opakowania od razu przypomniał mi się smak i zapach tej oto babki. Szkoda, że właśnie w Lidlu nie są dostępne w większej formie, bo na pewno bym kupiła. Tym razem odpuściłam sobie.

No, a co z reklamami świątecznymi? Hmm... Według mnie trochę za wcześnie. Nawet jeszcze (bynajmniej u mnie) nie ma śniegu. Ale to wszystko chwyty reklamowe, niestety. Chociaż ja lubię oglądać np. reklamy świąteczne w święta, jedząc przepyszniasty (moje słówko:)) piernik. O tak taka sytuacja najbardziej mi odpowiada. Jeszcze lepiej jak leci Kevin + kakao, wtedy aż odpływam.



4 komentarze:

  1. Podoba mi się twoja notka. Ja też mam już świąteczne. To ja z aska ale podam jeszcze raz link: http://marrtiiina.blogspot.com/ mam nadzieję, że wpadniesz i zrewanżujesz się <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też myślę że za wcześnie...to tylko rozdrażnia jeszcze 4 tygodnie! Świetna notka ogółem! Ciekawy blog bede wpadać
    http://miloscwczasachapokalipsy44.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwa pierwsze zdjęcia ciut nie wyraźne... :)
    W sumie to za chwile grudzień, a po niedzieli po św. Katarzynie (25 listopada) będzie już Adwent, więc za wcześnie nie jest :D

    http://swiatwedlugkasi.blogspot.com/
    http://gabikasia-hp-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń